Afryka od zaplecza – ciekawostki o Afryce – Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania


To nie tylko opowieść o tym co w podróży może się zdarzyć. To historia długiej, czasami nużącej, ale jakże ciekawej trasy, przebytej w najgorętszym, wydawało by się, miesiącu roku, wzbogaconej wieloma cennymi wskazówkami i informacjami. Historia napisana jest tak, że Czytelnik staje się bezpośrednim uczestnikiem wyprawy dzięki czemu wybiera się w podróż siedząc wygodnie w swoim fotelu ;) 

  Opinie:

Joanna napisała: „Napiszę wszystko, co przychodziło mi do głowy.
Na ogromny plus: 
- język jakim książka jest napisana! To język potoczny, często używany jest slogan, a dzięki temu strony „lecą” jak szalone! Nim się zorientowałam, już byłam na 50 stronie! Dla mnie to super, że używany jest taki język, to sprawia, że czytelnik nie jest traktowany „z góry”, a rozmawia się z nim jak równy z równym ;)  - sposób i język jakim jest napisana ta książka również sprawia, że mam odczucie jakbym tam była! Serio, cała wchodzę w tę opowieść, a nie przypatruję się jej z boku
- zwięzłość. Nie ma tam zbędnych informacji, jest konkret. Czytelnik się nie nudzi, nie zniechęca, a tylko czeka na to, co będzie dalej. Świetnie zbudowane napięcie (inne oczywiście niż w kryminale, ale jest) ;-)                                                             - – praktyczne informacje, wskazówki, szczegółowy opis tych najważniejszych elementów, np. miejsc noclegowych / kempingów, opisane są pożądane i niepożądane zachowania itd. To jest bardzo cenne dla czytelnika                           Na minus:
- tak bardzo żałuję, że nie wszystkie zdjęcia w tej książce mogły być kolorowe :(„

Ola: „Ta  książka to połączenie przewodnika i pamiętnika w formie fajnych spostrzeżeń,dla mnie ciekawa i czytałam niecierpliwie a nawet zachłannie ,co tam dalej się działo. Będzie idealna dla ludzi ,którzy wybierają się w tamte rejony albo dla tych ,którzy nie wiedzą ,a potrzebują inspiracji :)  Ale takim jak ja ,co się nie wybierają ,przybliży klimaty i da kilka godzin z dala od codzienności. Dla mnie jeden duży minus – czułam pod palcami,że coraz mniej kartek mi zostaje i nagle już ,stało się ,przewracałam kartki w niedowierzaniu,że to już koniec .Chciałabym czytać i czytać jeszcze długo. Suma sumarum gorące gratulacje !!!!!!! „

Agnieszka: ” Czyta się niesamowicie, naprawę. Nie sądziłam, że zwykłą drogę na wakacje można tak opisać. Książka przeniosła mnie w tamten świat i dzięki temu naprawdę mam fajny obraz jak tam wygląda. Chciałabym teraz tam pojechać. Pełen podziw i polecę ją wszystkim moim znajomym”.

Krzysztof: „Dzięki za książkę. Jest naprawdę świetna. Ilość przydatnych informacji jest po prostu zadziwiająca. Szykuję się do Maroko więc obowiązkowo ją zabieram. Czyta się bardzo przyjemnie. Dzięki.”

Michał „Gratulacje, naprawdę bardzo fajna książka. Już poszła w obieg” 

Kasia „Przyjemnie się czytało ten „dziennik pokładowy”  kiedy podróżuje się „od zaplecza” odbiór doznań wyprawowych jest silny jak ten wiatr,który porywa jedzenie  tyle,że w pozytywnym sensie.Ciekawe zdjęcie z Przylądka Cap Blanc- jak kadr z filmu”

Ecik: „Podobała mi się, tylko szkoda, że taka krótka  :-) Jak dla mnie to taka relacja z podróży, dziennik kapitański :) krótki przewodnik dla osób, które będą powielały waszą trasę, albo będą jechały bardzo zbliżoną. Myślę, że znajdą potrzebne informacje. Co gdzie, jak i takie tam. Na pewno nie jest to przewodnik dla masowego turysty. Jak dobrze zrozumiałem, sierpień jest najcieplejszym miesiącem, a z opisu wynika, że temperatura niekiedy była niewiele wyższa niż 20 kilka stopni i strasznie wiało nad oceanem. Chyba trochę męczący taki wypoczynek, choć trudno to nazwać wypoczynkiem jak dla mnie, kiedy codziennie niemalże jedzie się 500 km i pół dnia spędza w samochodzie i dookoła księżycowy krajobraz ;-)

Korta „ To bardzo dobra książka będąca równocześnie relacją z podróży trzyosobowej rodziny do Afryki. Podróżują samodzielnie samochodem z przyczepą kempingową, mają bezpośredni kontakt z mieszkańcami poszczególnych ziem, poznają ich zwyczaje i uczą się z nimi żyć przez miesiąc. Książka zawiera całe mnóstwo wskazówek i porad, jak również konkretne informacje: namiary GPS na miejsca noclegowe, ceny za owoce i pamiątki. Autorka bardzo umiejętnie wciąga czytelnika w ten świat – tak zupełnie inny niż europejski. Jedynym minusem książki są czarno-białe fotografie. Polecam wszystkim, którzy kochają podróże – nie tylko tak odległe ;-)

Dziękujemy za wszystkie opinie :)

Inne artykuły:


http://www.polskicaravaning.pl/pl/article/show/id/2273


http://www.polskicaravaning.pl/pl/article/show/id/2480


http://www.polskicaravaning.pl/pl/news/3061/bylismy-na-offroad-show-poland

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.